Ludzie krety online dating

Chociaż, żeby być uczciwym, muszę dodać, że i małpom zdarza się pomylić.Nawet te w zoo nieraz zaczynają się masturbować, czując w pobliżu ludzką kobietę w okresie menstruacji.

Przyjrzyjmy się przez chwilę ludziom, którzy rozszerzyli znaną maksymę humanistów do „Nic, co ZIEMSKIE, nie jest mi obce”.

To już wszystko, co miałem do przekazania w tym wyjątkowo długim wpisie.

Skoro dojechałeś – Drogi Czytelniku – aż tak daleko, jesteś zapewne wnikliwym człowiekiem, którego nie przeraziło tabu tu poruszane. Skoro wiesz już tyle, masz też pewnie wyrobione zdanie na temat zoofilii lub przynajmniej zarys swoich poglądów na ten temat – podziel się nimi z nami pisząc parę zdań komentarza i głosując w sondzie zamieszczonej po prawej stronie u góry wpisu.

Uczciwie trzeba też przyznać, że znakomita większość z nich rezygnowała z tych „relacji”, jak tylko miała możliwość przerzucić się na dziewczyny. Pewien niewielki procent zostawał przy zwierzątkach lub przynajmniej nie chciał z nich do końca zrezygnować, bawiąc się na dwa fronty także po uzyskaniu pełnoletniości. Ano nie mamy się co oszukiwać – jesteśmy co najmniej tak samo zainteresowani zwierzętami jak Amerykanie. Dane ze Szwajcarii każą nam szacować liczbę osób, które miały seksualny kontakt ze zwierzęciem na 275 tysięcy. W sumie nie musi to być nawet jego własny zwierzak.

Przy populacji tego kraju liczącej 8 mln, daje nam to 3,5% i to uwzględniając dzieci. Mówimy tu jednak o bardzo szerokiej definicji zoofilii, która uwzględnia także pojedyncze próby we wczesnej młodości. Tak jak mężczyźni często nad stałe związki przedkładają przelotne kontakty seksualne, tak Niemcy i Duńczycy mogą skorzystać z zooburdeli. Co bardziej obyci w tematyce czytelnicy pewnie zauważą, że ludzkie prostytutki są nawet kilka razy tańsze. Jakichś większych zakupów nie polecam robić, bo stosowne filmiki dla koneserów dostępne są za darmo nawet w powszechnie dostępnych bazach filmów.

Leave a Reply